| Aby dokonać zakupu wejdź na stronę produktu, kliknij w ikonę koszyka, wypełnij formularz adresowy i oczekuj paczki. Nasz sklep nie wymaga rejestracji przy kupnie towaru. Nie udostępniamy nikomu danych osobowych. Gwarancja bezpieczeństwa na każdym etapie transakcji. |
1. Sklep internetowy
2. E-mail
3. Telefon lub faks
4. Odbiór osobisty w siedzibie firmy (po wcześniejszym umówieniu) |
1. Poczta Polska Priorytet - wpłata na konto lub płatność przy odbiorze: 19 zł.
2. Kurier DPD - wpłata na konto: 25 zł.
3. Kurier DPD - płatność przy odbiorze: 34 zł.
Pocztą Polską Priorytetem paczki wysyłane są w poniedziałki, środy i piątki. Kurierem DPD - codziennie.
 |
|  | Opinie i testy wykrywaczy metali |
Allegro
Armand Metal Detectors w Odkrywcy
Obszerny test wykrywaczy metali Armand, głównie Dominatora 2 i Prospectora, został opublikowany w czasopiśmie poszukiwawczym "Odkrywca", nr 7/2010.
Części z silnika samolotu Messerschmitt Bf 109, rozbitego około 1942 roku, odkryte wykrywaczem metali Penetrator firmy ArmandTreść listu, jaki otrzymaliśmy od Pana inżyniera Stanisława Marszałka, znanego poszukiwacza i autora tekstów w miesięczniku Odkrywca. Publikacja za zgodą autora. Wykrył to czego nie wykryły inne wykrywacze (głębiej,skuteczniej).Na zdjęciu, zaraz po wydobyciu, kilkunastokilogramowy układ z rozrządu silnika serii DB 601z Messerschmitta ME 109 rozbitego ok. 1942 r,w... warszawskim lasku i znalezionego przeze mnie.Precyzyjniejsza identyfikacja na podstawie wielu innych części trwa.Możesz zapisać to na konto sukcesów firmy Armand.PozdrawiamStanisław MarszałekWykrywacz metali Penetrator na miejscu poszukiwań( Dołączam zawór i fragment pierścienia tłokowego, wg którego określiłem średnice tłoka (150 mm) i typ silnikaoraz tenże zespół rozrządu po wstępnym oczyszczeniu).Jest tego więcej i będzie więcej.
Zdjęcie części silnika z samolotu Messerschmitt ME 109, 1 Zdjęcie części silnika z samolotu Messerschmitt ME 109, 2
PS http://en.wikipedia.org/wiki/File:Daimler-Benz-DB_601A_Schnitt.jpg
Dziękujemy za informację. Opinia Pana Stanisława Marszałka z forum OdkrywcyPosługuję się wykrywaczem PENETRATOR. Znam go bardzo długo i dobrze. Przyznam się, że darzę go sympatią nie dlatego, że znam firmę ARMAND, ale dlatego, że wykrywacz nazywa się „PENETRATOR”. Przez przypadek to jedno z moich ulubionych słów od ćwierci wieku. Przeszło do nazwy mojego KLUBU, a w najbliższej przyszłości będzie w tytule mojej książki o poszukiwaniach. Tyle kumoterstwa. Nie chciałbym oceniać tego wykrywacza w oparciu o sformułowania: duży/mały zasięg, lekki /ciężki, ergonomiczny, przydatny do militariów/monet itp. bo wszystkie tego typu oceny są w dużym zakresie względne – każdorazowo inaczej oceniane przez poszczególnych użytkowników. A ponadto względne są w stosunku do ceny rynkowej. Penetrator jest dostępny na rynku w niskim zakresie cenowym, a jego osiągi znacznie przewyższają możliwe wymaganie jakie można mieć w stosunku do tego typu sprzętu. Posiada wszystko co niezbędne i nic co zbędne. Tyle ogólnie. Jakie są alternatywne możliwości rynkowe? Można kupić wykrywacz o zasięgu oferowanym (!) o dziesięć, może dwadzieścia procent większym i zapłacić nie np. 600 zł ale 3000 zł, ale który ?... Gdyby odpowiedz była prosta, sprzedawałyby się tylko te właśnie. W swoim długim życiu posługiwałem się kilkunastoma różnymi wykrywaczami w połowie swoimi własnymi, w tym zachodnimi i polskimi. Ja i moi koledzy poszukiwacze na podstawie swego doświadczenia od dawna podtrzymują opinię, że wykrywacze polskich producentów biły na głowę zachodnie. Biorąc pod uwagę dodatkowo ceny -biły wielokrotnie. Przykłady zniechęcające: słabe osiągi rzeczywiste, stabilność, przykład z „gadaniem”, koszty i problemy serwisowe, trzykrotna wymiana niesprawnych wykrywaczy u czołowego producenta w USA, bardzo liczne bajery, które nie mogą dawać (!) dodatkowych informacji w postaci prawdziwej, a podnoszą awaryjność i problemy z obsługą itp. Wielcy producenci zachodni byli jednak w stanie zainwestować w formy wtryskowe specjalistycznych obudów. Koszt takiej formy u nas, to rząd 300 000 zł. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że gdyby polscy producenci dołączyli koszt amortyzacji jednostkowej takiej formy do swojej ceny wykrywacza , zbliżyli by się ceną (choć i wyglądem) do wykrywacza zachodniego. Czy tego oczekuje rynek? – Nie w każdym przypadku, choć należy oczekiwać stopniowych zmian w najbliższej przyszłość. Widzę w jednym z postów, że „jakiś_gościu” opisuje „wady” wykrywacza, które – jak można ocenić - wzięły się stąd, że nie wykazuje zmysłu technicznego. (Podkreślam to nie dla tego by Kolega czuł się urażony, ale by zwrócić uwagę, że brak tego zmysłu utrudnia też interpretowanie wskazań, a one są bardziej istotne niż klasa wykrywacza). I przez to nie zauważa, że (bo o tym nie trzeba ani pisać, ani czytać w instrukcji) aby połączyć dwa elementy stelaża trzeba nieco odkręcić nakrętkę mocującą, a po włożeniu drugiej końcówki ją dokręcić. Tylko tyle… I to wystarczy, nie tylko by stelaż był b. stabilny, ale co ważne, uniknąć całej serii następstw, jakie wymienia: „się chybocze konstrukcja”, „wypada sonda”, „przerwał się kabelek”, zwarciami spowodował „fałszywe sygnały” i to że „chleje baterie” itd. Producenci czekają na uwagi od użytkowników (sam je przekazuję), mogą je bowiem uwzględnić lub jak w tym przypadku-poradzić. Moja opinia o PENETRATORZE ma swoje źródło w wielu przykładach. Jeden z nich: w lesie gdzie w konkretnym miejscu szukałem przez wiele sezonów wcześniejszymi swoimi wykrywaczami ja osobiście i równolegle szukali koledzy po fachu (dodam ze czołowi nasi profesjonaliści), przy użyciu dobrego sprzętu zachodniego - w sumie cztery inne wykrywacze (!) – rozrząd silnika od Messerschmitta ME 109 zlokalizowałem dopiero ponawiając szukanie właśnie PENETRATOREM. Inny przykład z ostatnich dni: przeszukując Soboń w G. Sowich, mając b. ograniczony czas i dużą „konkurencję” włączyłem dyskryminację by nie tracić czasu na „żelastwo” i natychmiast zlokalizowałem piękną aluminiowa łyżkę zrobioną ręcznie przez więźnia. Szukano tu ponad pół wieku… Dla jednych szczęściem jest skrzynia z odpowiednią zawartością, dla mnie np. taka łyżka, która ”mówi” więcej niż skrzynia z dokumentami. Więcej o tym przykładzie może niebawem. Stąd widać, że oprócz samej sympatii cenię go także za pomyślną skuteczność, co oznacza, że posiada niezły zasięg ale i coś więcej … trudno o tym mówić ale jednak jest.Jestem więc gotów przekonywać, że wykrywacz PENETRATOR ma duszę, która rewanżuje się za obdarzanie go sympatią. Wykrywacze metali firmy Armand biorą udział w pracach archeologicznych na Placu Saskim w Warszawie
Przedstawiamy artykuł z gazety Super Express (dodatek warszawski, 15
września 2006), w którym opisywany był przebieg prac archeologicznych
na Placu Saskim, w sąsiedztwie Grobu Nieznanego Żołnierza, w Warszawie.
Przy pracach tych były wykorzystywane wykrywacze metali firmy Armand. Wykrywacz metali Armand podczas prac archeologicznych Wykrywacz metali firmy Armand brał udział w akcji "Detektor": Policji, Centralnego Biura Śledczego oraz Wojska Polskiego Wykrywacz metali Armand w akcji służb mundurowych "Detektor" Wykrywacz metali Prospector został
opisany w czasopiśmie Radioelektronik Audio-HiFi-Video 6/2004, wraz ze
wstępem opisującym ogólne zasady działania wykrywaczy metali oraz ich
rodzaje.Wykrywacz metali Prospector opisany w czasopiśmie elektronicznym, część 1Wykrywacz metali Prospector opisany w czasopiśmie elektronicznym, część 2
Testy wykrywaczy metali ArmandTest wykrywacza metali Dominator
Test wykrywacza metali ProspectorTest wykrywacza metali Anticus
Test wykrywacza metali Inspector (ten model nie jest już produkowany)Listy od użytkownikówPrzedstawiamy dalszą część z otrzymanych od Państwa listów. Zachowaliśmy oryginalną pisownię. Dysponujemy oryginałami poniższych listów. Niektóre dane osobowe z uwagi na fakt istnienia ustawy, zostały zamienione na inicjały. Serdecznie dziękujemy za nadesłane listy. 1. Korzystając z okazji chciałbym przesłać podziękowania za starannie wykonany i dobrej jakości wykrywacz metali, który poprzez prostotę obsługi i starannie wykonany profil sprawia, że praca z nim jest przyjemna.Ponadto dane o zasięgu wykrywacza podane w ulotce reklamowej odzwierciedlają się w praktyce doskonale. Niektóre firmy produkujące wykrywacze trochę "dodają" centymetrów co wprowadza w błąd potencjalnych klientów.Kończąc, mogę zapewnić, iż produkt Waszej firmy będę polecał moim znajomym.S.P.2. Witam !!!Wykrywacz doszedł i jestem wprost zachwycony parametrami sprzętu !!! Należą się Panu wielkie brawa...(Do tej pory używałem wykrywaczy BFO własnej konstrukcji,były raz lepsze,raz gorsze ale ogólnie nie takie jak trzeba :-)))Jeszcze tego samego dnia znalazłem kilka (rzeczy) na głębokości ok. 30-40cm. Z BFO by się to nie udało.Mam nadzieję że moim następnym wykrywaczem będzie Pański PROSPECTOR.Zbieram pieniądze.Pozdrawiam.A.Z.
3. Drodzy moi! Od prawie 20 lat używam Waszego "Rambo". kochana piszczałka przyniosła mi sporo sukcesów i wciąż działa (mimo dość brutalnego traktowania). Dziękuję i życzę Wesołych Świąt, oraz jak najlepszej prosperity. A.B.
Test Prospectora na pracy statycznej i dynamicznejWykrywacz metali Prospector bije na głowę inne popularne wykrywacze pod względem zasięgu. Polecamy obejrzenie dwóch filmów z testów Prospectora w dziale Filmy.     Zapraszamy do zakupu naszych wykrywaczy oraz do odwiedzenia działu najczęściej zadawanych pytań (FAQ). |
|  | | Dostępne opcje zapłaty: za pobraniem (płatne przy odbiorze listonoszowi), przelewem bankowym, szybkimi płatnościami internetowymi poprzez PayU i PayPal, w systemie ratalnym eRaty - Żagiel lub gotówką w siedzibie firmy. Formę płatności wybiera się przy wypełnianiu formularza z zamówieniem. |
| Faktury VAT wystawiamy firmom, paragony - osobom prywatnym. |
| Podziel się swoją opinią z innymi Poszukiwaczami. Dzięki rejestracji na naszej stronie istnieje możliwość wystawienia komentarza do zakupionego produktu. Opinie można również wystawić na naszym Facebooku. |
|